Ziemia Kłodzka – Jesienna Pętla
Wstęp do wyjazdu
Jesienią 2025 roku udało mi się w końcu odwiedzić Ziemię Kłodzką – region Dolnego Śląska, który planowałem zobaczyć już wcześniej. Poprzedni wyjazd jesienią 2024 roku pokrzyżowały powodzie, wiele dróg i mostów było zamkniętych. Tym razem wyruszyłem na motocyklu na jednodniową trasę, nocleg miałem na obrzeżach Kłodzka. Piękna złota polska jesień, choć poranek powitał mnie naprawdę niską temperaturą – około 1°C.
Poranek w Kłodzku
Z samego rana ruszyłem z Kłodzka, które zachwyca kamienicami, mostami i urokliwymi zaułkami. Miasto wciąż nosi ślady zeszłorocznej powodzi. Chciałem odwiedzić Twierdzę Kłodzką, niestety wieczorem dzień wcześniej zabrakło już biletów. Zanim ruszyłem na pętlę, objechałem miasto i odwiedziłem kilka punktów widokowych.
Złoty Stok i okolice
Pierwszym celem była trasa przez Złoty Stok – miasteczko urokliwe, z kościołem Najświętszej Marii Panny. Drogi w tej części regionu jesienią to prawdziwa bajka – kolorowe liście, fantastyczne widoki, zakręty, lekkie wzniesienia. Trasa 390 prowadziła mnie dalej do Lądka-Zdroju – asfalt świetnej jakości, przyjemna do jazdy i bardzo widokowa.
Stronie Śląskie, Sienna i Bystrzyca Kłodzka
Kontynuowałem drogą 392 w kierunku Stronia Śląskiego, mijając Sienną – miejsce słynące z wyciągów narciarskich, restauracji i spokojnych krajobrazów nad rzeką. Zatrzymywałem się przy wodzie, schodziłem na duże kamienie, chłonąc widoki. Dalej kierowałem się drogą 33 w stronę granicy z Czechami. Międzylesie to wąska, dzika droga, pełna lasów i kameralnych widoków, prowadząca wzdłuż rzeki granicznej.
Przełęcz Spalona i jagodna
Odbiłem w prawo na przełęcz Spaloną – miejsce bardzo malownicze, z pięknymi widokami. Zatrzymałem się w schronisku Jagodna, zjadłem coś ciepłego i rozgrzałem się herbatą. Cały odcinek przełęczy jesienią wyglądał bajecznie – lasy pełne kolorowych liści, piękne światło słoneczne.
Wodospad Młoty i Park Narodowy Gór Stołowych
Kolejnym punktem był Wodospad Młoty – niezwykłe miejsce z postaciami wykutymi w lesie, świetnie komponujące się z otoczeniem. Następnie ruszyłem do Parku Narodowego Gór Stołowych trasą 387 od Kudowy-Zdroju do Radkowa, w okolicach Karłowa. Trasa słynna, bardzo widokowa, wspaniale utrzymana, idealna dla miłośników jazdy motocyklem.
Radków i zalew radkowski
W Radkowie zatrzymałem się przy punkcie widokowym – widoki przepiękne, słońce świeciło nisko, idealne światło do zdjęć. Potem zjechałem do centrum miasta nad Zalew Radkowski, gdzie zrobiłem kilka zdjęć i nagrałem filmiki.
Wieża widokowa Suszyna
Wyjazd zakończyłem jeszcze wizytą na wieży widokowej Suszyna – punkt idealny na zachód słońca nad Kotliną Kłodzką. Widoki fenomenalne, idealne zakończenie zimnego, ale pełnego wrażeń dnia.
Powrót do domu
Następnego dnia powrót do Austrii bocznymi drogami przez Czechy. Jesienna sceneria była równie piękna, pełna kolorowych lasów i malowniczych wiosek.
Podsumowanie
Ziemia Kłodzka jesienią to prawdziwa perełka – piękne trasy, zakręty, wąskie drogi w górach i cudowna złota jesień. Jeden dzień to zdecydowanie za mało, aby zobaczyć wszystko, co ten region oferuje, ale była to fantastyczna przygoda. Pełna naturalnych widoków, urokliwych miasteczek i spokojnych tras. Gorąco polecam każdemu miłośnikowi jazdy motocyklem, pieszych wycieczek i fotografii.
Film z całego dnia znajdziecie na moim kanale YouTube, a galeria zdjęć dostępna tutaj na blogu. Jeśli macie pytania lub sugestie, piszcie śmiało!